Dzisiaj zaczęły się nasze wakacje. Dzień rozpoczęliśmy ostatnimi potrzebnymi zakupami i oczywiście pakowaniem, no dobra wielkim pakowaniem, które zajęło nam chyba z godzinę, ale daliśmy radę. W drogę ruszyliśmy tuż przed godziną 15. Naszym pierwszym przystankiem jest Kraków.Drogę wyznaczyliśmy przez Radom i Kielce – 300 kilometrów czyli jakieś 5h jazdy. Pochodzący z nawigacji głos Hołowczyca umilał nam drogę skutecznie zakłócając radio. Problem ten rozwiązaliśmy szybko, zamknęliśmy mu usta przynajmniej na jakiś czas… 40 km przed Krakowem, Hołowczyc dał o sobie znać w inny sposób -zostawił prezent w postaci 6 punktów i 200 zł mandatu (dla mających czyste konto dają zniżki 😉 ). Cóż, kiedyś musiało się to zdarzyć. Od tej chwili jedziemy z włączonym głosem, nie ma żartów, to była zemsta Hołowczyca!

Nocujemy w Etap hotel. Jest to europejska sieć hoteli należąca do grupy Accorhotels specjalizująca się w tanich, schludnych noclegach, które – idąc za nazwą – mają być „najtańszym etapem podróży”. Pomysł zacny – w końcu często hotel potrzebny jest na jedną noc na trasie – a i realizacja bardzo udana. Za ok 140 zł mamy wszystko co potrzeba żeby wypocząć przed długą podróżą: czysty pokój z łazienką, dużym wygodnym łóżkiem, tv, darmowym wi-fi i parkingiem.

Jutro do pokonania 1000 km do Wenecji, dlatego idziemy spać 😉 dobranoc.

Autor

1 komentarz

  1. Hehe 200 zł i 6 pkt 🙂 Ja sie z Hołkiem zalozylem ze dojade do domu szybciej niz w godzine i kosztowalo mnie to 16 pkt i 500 zl 😛 Ale i tak dojechalem przed 😛

Napisz komentarz