Po wczorajszej całodniowej wycieczce i bardzo porannym wstawaniu postanowiliśmy urządzić sobie kolejny dzień na lenia. W naszej decyzji utwierdziła nas perspektywa środy za tydzień, kiedy to obydwoje będziemy już w pracy. Około południa poszliśmy na tutejszą betonową plażę i ponownie wynajęliśmy leżaki na dobrych kilka godzin.

Pogoda w Czarnogórze zaczyna powoli się zmieniać. Być może jest to takie chwilowe „załamanie”, jednak nie dane będzie nam tego sprawdzić na dłuższą metę. Dni nie są już aż tak upalne jak wcześniej, do tego co raz częściej słońce zanika za chmurami. Oczywiście wciąż jest grubo ponad 20 stopni, ale znając te prawie 40 stopniowe upały, śmiemy twierdzić, że zbliża się jesień … Turystów wciąż wielu, jednak Herceg Novi daleko było dziś do wczorajszego pielgrzymkowego wręcz oblężenia Mostaru. Na plażach zaczynają królować osoby w podeszłym wieku, młodzież, częściej niż w wodzie, widoczna jest na ulicach ze szkolnymi plecakami, sklepiki z pamiątkami co raz częściej ogłaszają przeceny. Z nieukrywaną przyjemnością cieszymy się tymi ostatnimi dniami wakacji i jak najbardziej polecamy takie wakacje poza sezonem. Co prawda, poziom mojej opalenizny daleki jest od wymarzonego ideału, ale powtarzam sobie, że tak jest zdrowiej ;D

Każda pogodynka w internecie zapowiada deszczowy koniec tygodnia. Oby ponownie prognozy były nad wyrost, bo do zobaczenia mamy jeszcze dwie miejscowości Zatoki Kotorskiej – Kotor i Perast.

 

 

Autor

Napisz komentarz