Oto obiecany jakiś czas temu post traktujący o sardyńskich archeologicznych „smaczkach”: nuragach, grobowcach olbrzymów oraz domach czarodziejek. Źródło: Przewodnik wydawnictwa Bezdroża: „Sardynia. Wyspa tajemnic.”

Nuragi (nuraghe)

Nurag to stożkowata wieża w kształcie ściętego stożka, zbudowana z kamieni układanych jeden na drugim bez użycia zaprawy. Nuragi są wysokie na 4-5 metrów, ale zdarzają się również takie na 10 czy nawet 27. Stanowią osobne budowle albo wchodzą w skład większych kompleksów. Słowo nuraghe najprawdopodobniej wywodzi się ze słowa nur, które w języku protosardzkim oznaczało stos ociosanych skał. Nie wiadomo dokładnie czym były nuragi. Małe statuetki z brązu odnajdywane w nuragach przez archeologów zdają się za każdym razem wskazywać na coś innego: zamki wodzów plemienia, schronienia, fortece, grobowce, świątynie, wieże, obserwatoria … Czymkolwiek były, są zdecydowanie świadectwem oryginalnej i niepowtarzalnej cywilizacji (rozwijającej się w latach 1800 – 500 p.n.e), po której nie zostały żadne ślady pisane, a która wg badań archeologów przewyższała rozwojem inne ówczesne kultury z basenu Morza Śródziemnomorskiego. Jej słabością był fakt, iż nie potrafiła się zjednoczyć a skupiska nuragów pozostawały luźnymi, rozproszonymi geograficznie oddzielnymi plemionami. Na całej Sardynii jest jakieś 7-8 tysięcy nuragów.

Widzieliśmy: kompleks nuragów Palmavera w okolicach Fertilli


Kompleks nuragów w PalmaveraKompleks nuragów w PalmaveraKompleks nuragów w Palmavera

Grobowce olbrzymów (tombe dei giganti)

Grobowce olbrzymów są najbardziej monumentalną formą rzeźby nuragicznęj. Mieszkańcy wyspy nadali im taką nazwę ze względu na ogromnych rozmiarów kamienne płyty, które – można by pomyśleć – mogli poddać obróbce i ustawić pionowo tylko giganci lub też giganci mogli być tam chowani. W rzeczywistości są to ludzkie groby zbiorowe. Ich tradycja sięga pierwszych wieków II tysiąclecia p.n.e. Na całej Sardynii jest ich około 300.

 

Widzieliśmy: Lu Coddu ‚Ecchju blisko miasta Arzachena – jeden z najważniejszych prehistorycznych zabytków na wyspie.

Domy czarodziejek (domus de janas)

Legendy ludowe Sardynii pełne są historii o plemieniu małych janas. Małe kobietki, połączenie dobrych wróżek z czarownicami, żyły sobie w malutkich domkach wykutych w skałach. Przypominały polne ptaki, były nie większe od dłoni i piękne jak Księżyc. Swoje groty opuszczały tylko nocą ze strachu przed słońcem, które mogłoby poparzyć ich delikatną skórę. Pochodziły z odległych krain, z których przybyły wraz z ogromnymi bogactwami. W ciągu dnia tkały i haftowały złotymi i srebrnymi nićmi śpiewając przy tym cudownym głosem. Powodem ich zniknięcia było rozczarowanie złem, którego doświadczyły na Ziemi.

W rzeczywistości wciąż nie wiadomo do czego służyły i jaka była ta zagadkowa cywilizacja, która je stworzyła. Nie wiadomo też z jakiego okresu pochodzą. Część obiektów archeolodzy datują na lata 3200 – 2800 p.n.e., część na 4000 – 3400 p.n.e. Największe zostały zbudowane na planie litery T lub krzyża. Ściany zdobiono płaskorzeźbami lub malowidłami przedstawiającymi symbole: głowę byka, figury geometryczne, spirale. Grobowce tworzyły całe nekropolie, na które składało się co najmniej 40 pochówków. Dają one wyobrażenie, jak mogły wyglądać domy pierwotnych mieszkańców, którzy po śmierci byli przenoszeni ze swojego domu do innego, „wiecznego” co miało zapewnić im nieśmiertelność. Ciała układano w pozycji embrionalnej i prawdopodobnie malowano na czerwono tak jak ściany nagrobka. Obok nich umieszczano przedmioty codziennego użytku. Na całej Sardynii jest około 2,4 tys. domów czarodziejek.

Widzieliśmy: kompleks Anghelu Ruju w okolicach Fertilli – największe skupisko z ponad trzydziestoma grobowcami.

Anghelu Ruju Anghelu Ruju Anghelu Ruju Anghelu Ruju

Autor

Napisz komentarz