Rok 2015 obfitował w życiowe zmiany. Ślub, przeprowadzka do Warszawy, zmiana pracy Michała. Fakt, że w tym całym zaganianiu udało nam się odbyć aż trzy wycieczki – Gdańsk, Sycylia i Fuerteventura – sprawił, że ten rok był naprawdę szczególny. I mimo, iż wszystkie były krótkie i nie zdołaliśmy odbyć naszych standardowych ponad dwutygodniowych wakacji, to i tak cieszymy się niezmiernie, że udało nam się zobaczyć te wszystkie miejsca! W tym roku również się nie nudzimy 😉 Kredyt hipoteczny na dobry początek i kto wie co jeszcze wymyślimy 😀 Ale najważniejsze, że realizujemy kolejny punkt naszego życiowego planu podróży – Barcelona!

Trzeba przyznać, że głównym prowodyrem tej wycieczki była … mama Irenka! Jako, że w tym roku obchodzi swoje okrągłe „21” urodziny, zażyczyła sobie polecieć pierwszy raz w życiu samolotem! A jeśli lecieć, to najlepiej w jakieś ciekawe miejsce, no i tym sposobem nasze marzenie o stolicy Katalonii ma okazję ziścić się szybciej niż myśleliśmy 🙂 Wkrótce do naszej wesołej załogi dołączyła Ania, która, jak się okazało, również nie leciała jeszcze samolotem i która, po wspólnych wakacjach w Grecji, jest zagorzałym fanem M&M’s Travel. W tak licznej grupie to jeszcze nie podróżowaliśmy. Zapowiada się wesoło!

Wyruszamy już za 4 dni.

 

Autor

Napisz komentarz