To była już nasza trzecia wizyta we Wrocławiu. Niestety tym razem powody wycieczki były stricte zawodowe i siłą rzeczy pierwsze skrzypce grała programistyczna konferencja Boiling Frogs. Na szczęście udało się wyskoczyć na Rynek a sama impreza miała miejsce w Centrum Kongresowym tuż obok Hali Stulecia. Wrocław zdołał się więc symbolicznie wkraść do naszego napiętego grafiku.

W kwestii noclegu wybraliśmy inaczej niż poprzednio. Po przetestowaniu dwóch niebieskich Ibis Budget, przyszedł czas na coś o nieco wyższym standardzie i dogodniejszej lokalizacji. Standardowo recenzji miejsca nie mogło zabraknąć na blogu.

Adres

Powstańców Śląskich 7
53-332 Wrocław

WWW

http://www.novotel.com/pl/hotel-0523-novotel-gdansk-centrum/index.shtml

Sposób rezerwacji

Rezerwacja przez stronę http://www.accorhotels.com.

Cena

W ramach oferty City Breaks za pokój 2 os. typu Superior płaciliśmy 224,10 PLN / noc. W cenę wliczone było śniadanie.

Długość i termin pobytu

2 noce / luty 2017

Dojazd

Tym razem do Wrocławia udaliśmy się samolotem. Dojazd do hotelu transportem publicznym był prosty, aczkolwiek trzeba było uzbroić się w cierpliwość. Trasa jedynego autobusu łączącego port lotniczy z centrum miasta jest dość długa i zaskakująco popularna (zatrzymywaliśmy się chyba na większości przystanków na żądanie). W centrum szybka przesiadka do tramwaju, dwa przystanki i jest się na miejscu. Generalnie lokalizacja marzenie, tak więc dojazd innymi środkami lokomocji również nie powinien nastręczać trudności.

Okolica

Hotel położony praktycznie w samym centrum, przy głównej ulicy, tuż obok przystanku tramwajowego. Dojazd do Rynku to praktycznie kilka przystanków.

Parking

Nie korzystaliśmy.

Ogólne wrażenie

Świetne! To zdecydowanie najładniejszy Novotel, w jakim byliśmy! Fajnie zaprojektowana przestrzeń recepcji i lobby płynnie przechodzących w strefę wypoczynku a następnie bar i restaurację. Nowocześnie, designersko, ale bardzo przytulnie.

Obiekt powstał w wyniku przekształcenia znajdującego się tam uprzednio hotelu Orbis. Po remoncie, na pierwszych czterech piętrach znajduje się teraz czerwony Ibis, na wyższych – Novotel. Każdy z hoteli ma też swoją oddzielną przestrzeń na parterze, recepcję i restaurację.

Obsługa

Miły, profesjonalny i uśmiechnięty personel. Check-in sprawny, choć nie rozumiem dlaczego ponownie musiałam zostawiać dane firmy do faktury, skoro wypełniałam je wcześniej internetowo. Nie było problemów z delikatnym przesunięciem godziny wymeldowania. Duże brawa dla personelu pracującego za barem i w restauracji gdzie nie brakowało dowodów na to, iż profesjonalizm, takt i klasę często nabywa się z wiekiem.

Internet

Bezpłatne wi-fi dostępne jest na terenie całego hotelu. Chyba pierwszy raz nie prosiliśmy o hasło dostępowe, przez co nawet nie jesteśmy w stanie ocenić stabilności ani prędkości łącza.

Pokoje

Nasz pokój był najładniejszym novotelowym pokojem w jakim mieszkaliśmy (porównując do Novoteli w Gdańsku, Poznaniu i węgierskim Szeged). Musiał być niedawno po remoncie, ponieważ brak w nim było standardowych śladów użytkowania typu niespieralne plamy na dywanie czy zadrapania na meblach. Od wejścia pachniało! Fajny pomysł z fototapetą na ścianie. Ładne meble, widać, że nowe bo w takim nowoczesnym duchu. Świetne łóżko (jak zawsze). Bardzo ładna łazienka (przyczepiłabym się tylko do konstrukcji prysznica, która sprzyjała zachlapywaniu łazienki wodą). Pierwszy raz również zwróciliśmy uwagę na telewizor (pogoda nie zachęcała do spacerów a po całym dniu na nogach mieliśmy po prostu ochotę spędzić wieczór w hotelu). Okazało się, że TV oferuje programy z serii Canal+ i udało się nawet nadrobić jedną z naszych zaległości kinowych. Jedyna rzecz do poprawki to te nieszczęsne papierowe kubki, w których można sobie zrobić kawę lub herbatę w pokoju. Zwłaszcza, że obok nich stały dwie prawilne szklanki i dwa kieliszki. Aż się prosiło by zamienić ten kawałek tektury na jakąś klasyczną białę filiżankę.

Posiłki

Nie od dziś wiadomo, że śniadania w Novotelach są na bogato. Duży wybór dań na ciepło, zimno, słono i słodko gwarantuje, że chyba tylko właściciele mega wybrednych kubków smakowych nie mogliby znaleźć czegoś dla siebie. Za każdym razem udaje się nam znaleźć coś, czego nie podają na śniadaniu w innych hotelach tej sieci. W Poznaniu np. były to świetne placki ziemniaczane a tu … mikro deserki tiramisu podawane w kieliszkach. Nowością było również proponowanie przez obsługę szklanki świeżo wyciskanego soku jak i przygotowania omletu wg upodobań (choć nas akurat ten jajeczny zaszczyt, nie wiedzieć czemu, ominął).

Mieliśmy również przyjemność wypróbować hotelową restaurację. Burger Michała był poprawny, choć nie zwalił go z nóg. Moja kanapka klubowa z frytkami była naprawdę smaczna, ale przeogromna 😀 Nie dałam rady zjeść tego dania w całości, zwłaszcza, że na przystawkę zamówiliśmy jeszcze rewelacyjny krem z pomidorów i papryki z grzanką. Żałowaliśmy bardzo, że nie mieliśmy już miejsca na deser. Na zakończenie warto zaznaczyć, iż ceny dań jak i alkoholi były, jak na hotel, stosunkowo przystępne.

Czy polecilibyśmy to miejsce znajomym

Zdecydowanie! Zgodnie stwierdziliśmy, że był to najlepszy Novotel i jeden z lepszych hoteli w jakim przyszło nam nocować.

Pod tym linkiem znajduje się też nasza recenzja w serwisie TripAdvisor.

Zdjęcia

Zdjęcia może nie są najlepszej jakości, ale na ten nieturystyczny wyjazd nie byliśmy przygotowani fotograficznie 😉

Autor

Napisz komentarz