Adres

Rruga Naim Frasheri (Main walking boulevard),
9702 Saranda, Albania

 

Sposób rezerwacji

Rezerwacja przez system booking.com.

Cena

Za 1 noc w pokoju 2 os. płaciliśmy 60€. W cenę wliczone było śniadanie.

Długość i termin pobytu

5 nocy / wrzesień 2017

Dojazd

Podróżowaliśmy samochodem. Hotel znajduje się tuż przy głównej promenadzie miasta i jednocześnie przy jego głównej ulicy. Niezależnie czy wjedziemy do Sarandy z góry (drogą SH8) czy z dołu (drogą SH81 tuż przy brzegu), na mini rondzie przy stacji benzynowej Gulf należy zacząć skręcać w lewo. Wjazd do hotelu znajduje się również przy tym rondzie (nad wjazdem jest duży niebieski napis na białym tle, trudno go przegapić).

Okolica

Usytuowanie przy głównej promenadzie miasta ma swoje plusy i minusy. Do plaży miejskiej jest dosłownie kilka kroków. Restauracji, barów, lodziarni, piekarni, marketów do wyboru do koloru. Jest gdzie się przejść wieczorem, jest gdzie np. znaleźć bankomat. Trzeba jednak pamiętać, że te wszystkie udogodnienia w tak bliskiej odległości od hotelu a do tego w miejscowości, która w sezonie jest oblegana przez turystów, generują duży hałas. Trzeba więc być przygotowanym, iż dzień w dzień między 8:00 a 23:00 w pokoju dojdą nas rytmiczne dźwięki lata.

Parking

Na terenie posesji znajduje się mały bezpłatny parking. Pomieści ok. 4-5 samochodów. Jest ciasno. Trzeba być przygotowanym na dość trudne manewry i wykręcanie na wiele razy 🙂 .

Ogólne wrażenie

Mały, kameralny hotel, który powstał w prywatnym domu. Na dole właściciele prowadzą dwie restauracje, na górze znajduje się część hotelowa (6 pokoi i niewielka recepcja) oraz duży taras ze stolikami a jeszcze wyżej jest część prywatna i mniemamy, iż tam mieszkają sami właściciele. Widać, że wszystko jest nowe zadbane i dopieszczone (wg Facebooka, hotel powstał w 2016, więc ma zaledwie rok).

Obsługa

Hotel prowadzony jest przez małżeństwo strzelamy, że około 60tki. Pani mówi tyci tyci po angielsku (z dużą dozą gestykulacji i uśmiechu można z nią śmiało gadać o wszystkim :P). Pan niestety po angielsku ni w ząb. Obydwoje za to znają biegle włoski. Najmilsi ludzie na świecie gotowi nieba przychylić byle tylko ich gościom było u nich dobrze (np. mogliśmy sobie wybrać pokój, który nam się najbardziej podoba!). Czuliśmy się niczym goście ich domu a nie hotelu. Na pożegnanie dostaliśmy małą lokalną brandy. W zamian ofiarowaliśmy nieco większą polską żubrówkę 😀

Internet

Bardzo dobre i praktycznie niezawodne darmowe wi-fi jest dostępne na terenie całego obiektu.

Pokoje

Bardzo ładne, przestronne, klimatyzowane pokoje zrobione w wysokim standardzie. Bardzo wygodne łóżko, mały balkonik ze stolikiem i krzesłami, biurko, telewizor, mini bar, duża szafa. Bardzo duża łazienka z bardzo dużym prysznicem. Zestaw ręczników na osobę obejmował aż trzy sztuki w różnych rozmiarach. Zestaw mini kosmetyków uzupełniany wg użycia.

Posiłki

W cenę noclegu wliczone było śniadanie podawane na tarasie z widokiem na morze 🙂 (raz tylko jak padało jedliśmy je w jednej z restauracji na dole). Podczas naszego pobytu byliśmy chyba jedynymi gośćmi w hotelu, śniadanie było więc przygotowywane tylko dla nas! 😀 Pieczywo i różne rzeczy na kanapki, mleko i płatki, zawsze jakieś owoce i coś dodatkowego z piekarni (czasem słodki rogal z czekoladą a czasem bułka z kiełbaską). Na początek dostawaliśmy też omlet. Do picia kawa, herbata, sok i woda. I można by się czepić, że w sumie codziennie z grubsza to samo i że z ciepłych dań tylko omlet, ale te śniadania były tak pyszne i tak urocze i ktoś je przygotował specjalnie dla nas (a nie rozstawił bufet dla 100 innych osób) a do tego wszystkiego ten taras i widok i szum fal. Ach!

Wieczorami korzystaliśmy też z restauracji na dole. Musimy przyznać, iż spodziewaliśmy się, że będzie mocno turystycznie byle jak, ale mile się zaskoczyliśmy. Przede wszystkim jedliśmy jedną z lepszych pizzy serowych w życiu (a to już fest komplement). Poza tym świetnie zrobione grillowane kalmary, dobra ryba i albańska pljeskavica (czyli taki kotlet mielony).

Czy polecilibyśmy to miejsce znajomym

Zdecydowanie tak! Mimo, iż codziennie o 8 budziła nas muzyka a potem razem z nią zasypialiśmy 🙂 Mimo, że na bank można dużo taniej. Dla tego serca na dłoni i uśmiechu, dla śniadań na tarasie, dla pokoju z uroczym balkonikiem i niezawodnego wi-fi warto!

Pod tym linkiem znajduje się też nasza recenzja w serwisie TripAdvisor.

Zdjęcia

Autor

Napisz komentarz