Pożegnanie z Macedonią

Macedonia żegnała nas dużo przyjemniej niż Albania kilka dni temu. Sprawna odprawa, kilka wymienionych uśmiechów, stempel w paszport na pamiątkę i w drogę. Wjazd do Unii Europejskiej to już w ogóle była formalność. Węgrzy są zbyt zajęci sprawdzaniem aut na niemieckich blachach, których kierowcom prędzej na imię Mustafa niż na nazwisko Müller, że na nas tylko machnęli ręką. No i tak powinno się nas witać w każdym kraju! 😀 #likeaboss

Kto by pomyślał, że ostatni przystanek na naszej wakacyjnej trasie okaże się niezaprzeczalnym numerem jeden. Od chwili gdy wczoraj popołudniu wjechaliśmy na starówkę macedońskiej Ochrydy, nie możemy przestać…

Czytaj dalej

Albania pożegnała nas jak… przemytników! Na granicy zostaliśmy skierowani do specjalnego hangaru z kanałem i podnośnikiem dla samochodów, gdzie kazano nam całkowicie opróżnić bagażnik i kabinę. Następnie, samochód…

Czytaj dalej

„0.3 is good for the police” – uśmiechnięty kelner zachęcał Michała by strzelił sobie jednak małe piwko. Po raz kolejny sprawdziła się zasada, że wystarczy oddalić się nieco…

Czytaj dalej

Starzejemy się! Kiedyś czarną pandą bez klimy mknęliśmy przez korsykańskie serpentyny. Nie straszne nam były zawijasy, nagłe wzniesienia czy spadki, nie straszna temperatura. Wczoraj, pokonywanie trasy SH8 przyprawiało…

Czytaj dalej