Do pokonania mamy 1666 km do Livorno skąd popłyniemy promem na samą wyspę. Trasę postanowiliśmy rozbić na raty co by było możliwe jej pokonanie w sensownym czasie i nie narażając siebie na jazdę przez 18 godzin lub coś w tym duchu. W piątek do pokonania mamy jedynie 400 km do Milówki, skąd w sobotę nad ranem ruszymy dalej.Piątkowy odcinek niby nie jest długi, ale zapewne pełen atrakcji, samo przejechanie takiej odległości na polskich drogach jest swego rodzaju wyczynem godnym niejednego sportowca. Pogoda za oknem jest każdy widzi, niestety na drodze do upragnionych wakacji stoi miejscowość a właściwie miasto Żywiec (chyba tam robią piwko) położone u zbiegu rzek SołyKoszarawy, na którym owa pogoda postanowiła odcisnąć swe piętno. Miejmy nadziej, że dzisiaj nie będzie już padać, a pogoda nie pokrzyżuje nam planów.

Autor

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.