Pobudka w środku nocy, tak by o 5:00 wyruszyć na południe ;).
W tym roku, naszym wakacjom towarzyszy kilka nowości …

Własny samochód

Wprawdzie nie mieliśmy jeszcze okazji przekonać się jak to jest z podróżami u Leona, jego „hiszpańskim temperamentem” :P, wolą walki i wakacyjnych przygód. Wierzymy jednak, że nas nie zawiedzie i jak na dieselka przystało, sprawdzi się na dalekich trasach.

Rezygnacja z campingowego zakwaterowania

W Czarnogórze ponoć trudno o campingi a poziom tych nielicznych wciąż pozostawia wiele do życzenia. Postanowiliśmy więc nie ryzykować, tym bardziej, że oferta prywatnych kwater jest tam bardzo bogata i jednocześnie przyjemna kwotowo. Za taki „kwaterowy” nocleg w Czarnogórze będziemy płacić znacznie mniej niż za pole namiotowe na Laurowym Wybrzeżu – a przecież tu i tu mamy strefę euro 😉

Rezerwacja noclegów

W przypadku campingów, brak jakichkolwiek rezerwacji jeszcze nigdy nas nie zawiódł. W przypadku kwater, nie wiedzieliśmy jak silnie rozwinięta jest oferta noclegowa w Czarnogórze. Aga z Jaśkiem rok temu udowodnili, że do Chorwacji we wrześniu można z powodzeniem jechać na spontanie i z noclegami nie ma najmniejszych problemów. Turystyka czarnogórska, wciąż ponoć zostaje w tyle za sąsiadem, postawiliśmy więc na pewniaki.

Naszym przyjacielem w procesie poszukiwania noclegów stał się serwis booking,com, za pomocą którego udało nam się zarezerwować wszystkie noclegi tegorocznych wakacji. Postawiliśmy na tzw. „apartamenty”, które od zwykłego pokoju różnią się przede wszystkim tym, że posiadają własny aneks kuchenny, na którym bardzo nam zależało. Pewne rzeczy jednak się nie zmieniają i w tym roku również większość żywności będziemy wieść ze sobą 🙂

 

Autor

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.