To już jutro! Wstajemy z kurami i w drogę!

Od kilku dni nasze mieszkanie wygląda jak po przejściu tornada. Wszędzie porozwieszane pranie, które oczywiście przy tej jesieni, którą mamy, wcale nie chce schnąć. Nasze standardowe plastikowe kosze zapakowane już jedzeniem, kosmetykami i wszelakimi kempingowymi gadżetami. Wszędzie coś leży, nie ma gdzie usiąść 😉 Listy „to take” i „to do” w większości powykreślane.

Spoglądam na pogodę i przyznaję, że te deszczowe chmury od wtorku/środy zapowiadane przez google i inne internetowe pogodynki nieco mnie smucą. Ania jednak mówi, że to zbyt daleko idące prognozy, żeby się sprawdziły. No i tego się trzymamy! Tak długo czekaliśmy na ten wyjazd, że nie ma opcji by coś mogło być nie tak. Poza tym, zeszłoroczne wakacje udowodniły, że na kiepską pogodę też jest sposób – po prostu zmienia się lokalizację na taką, w której jej nie ma ;D Ot, taki plus wakacji „bez rezerwacji”.

Autor

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.