Adres

Strada Statale 16 Km 786 950,
Giovinazzo,
70054 BARI, WŁOCHY
https://www.accorhotels.com/pl/hotel-A6I2-ibis-styles-bari-giovinazzo/index.shtml

Sposób rezerwacji

Rezerwacja przez stronę http://www.accorhotels.com.

Cena

W ramach oferty Flexible Rate (z możliwością darmowej anulacji) za standardowy pokój 2 os. z widokiem na morze płaciliśmy ok 70€ / noc. W cenę wliczone było śniadanie w formie bufetu.

Długość i termin pobytu

7 nocy / kwiecień 2018

Dojazd

Podejrzewam, że bez samochodu byłoby trudno, hotel leży bowiem przy lokalnej drodze wiodącej wzdłuż wybrzeża łączącej Bari i Giovinazzo. Wyjeżdżając z lotniska należy wjechać na drogę ekspresową SS16 w kierunku Foggia a następnie zjechać na drugim (!!!) zjeździe Bari S. Spirito, po czym kierować się na Giovinazzo (na światłach w lewo). Hotel znajduje się po lewej stronie drogi (jadąc w kierunku Giovinazzo) niecałe 2 km od wspomnianych świateł. Zielone logo Ibis Styles przy drodze może być słabo widoczne, zwłaszcza na tle drzew 🙂

Okolica

Jeśli ktoś chce nocować w miejscu, do którego dostanie się łatwo z lotniska bez samochodu, z którego łatwo wybrać się na wieczorny spacer do restauracji, lub chce mieć w pobliżu sklep czy inną cywilizację to … powinien poszukać czegoś innego 😉 Dla nas taka odludna okolica nie stanowiła problemu, ponieważ do hotelu zjeżdżaliśmy wieczorami praktycznie na samo spanie. Warto również zaznaczyć, iż miejsce jest w zasadzie spokojne, ale na pewno nie ciche. Wszystko przez tory które biegną tuż za hotelem a pociągi niestety kursują tam dość często. Z drugiej strony mamy oczywiście ulicę, może nie jakąś główną i mocno uczęszczaną, ale zawsze. No i w odległości kilku kilometrów jest jeszcze lotnisko 🙂 Jeśli ktoś szuka przede wszystkim ciszy, powinien się dwa razy zastanowić. Po sąsiedzku znajdują się głównie zabudowania prywatne.

Parking

Na terenie hotelu znajduje się niewielki parking dla gości i co najważniejsze jest on bezpłatny! Trzeba przyznać, iż parking to im się naprawdę udał. Miejsca na samochody znajdują się w niewielkich zatoczkach pośród drzew i krzewów. Wyglądają trochę jak kempingowe poletka. Naprawdę uroczy obrazek.

Ogólne wrażenie

Uroczy parking na wstępie a potem widać od razu, iż to z całą pewnością nie jest nowy hotel. Co więcej, lata świetności ma już za sobą i chyba nawet zrzeszenie pod siecią Ibis Styles nie zmobilizowało właścicieli do odświeżenia elewacji czy ponownego pomalowania balustrad balkonów, na których spod białej farby widać było w wielu miejscach rdzę. Przyhotelowy basen w kwietniu był wciąż nieczynny a jego otoczenie wyglądało na zaniedbane po zimie (być może jednak w sezonie prezentuje się lepiej).

Obsługa

Standardowo sympatyczna i bezproblemowa. Ich angielski nie powalał, ale generalnie dało się porozumieć bez większych problemów. Największą sympatię wzbudził w nas pan ze śniadaniowej obsługi baru, który dość szybko zapamiętał, że na koniec zawsze prosimy go o dwa cappuccino i od któregoś dnia wystarczało, że Michał tylko podszedł do baru a Pan wiedział już jakie będzie zamówienie.

Internet

Bezpłatne wi-fi jest dostępne na terenie całego hotelu i jest bezpłatne. Jego prędkość była praktycznie bez większych zastrzeżeń, ale cały system dostępu już tak. By móc się zalogować potrzebne było hasło, które otrzymywało się w recepcji i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż hasło wygasało po 6 godzinach, tak więc codziennie trzeba było prosić o nowe … a w naszym przypadku o 3 nowe 😛 (na dwa telefony i komputer).

Pokoje

Pokojowi, w którym mieszkaliśmy przydałby się gruntowny remont. Ściany wypadałoby odmalować, brudną wykładzinę wymienić, podobnie jak dziurawe zaciemniające zasłony i kotarę przy prysznicu, która nie wydawała się być zrobiona z najbardziej odpowiedniego do tego celu materiału. Nie można powiedzieć, że pokój był brudny. Po prostu na zużycie lub wiek wyposażenia nie pomoże codzienne, nawet najdokładniejsze, sprzątanie. Najgorszy w pokoju był zdecydowanie … zapach. Taka stęchlizna, której pochodzenie trudno było zidentyfikować i na którą pomagało jedynie nieprzerywane wietrzenie.

Wyposażenie pokoju w zasadzie bez większych niespodzianek. Na niewielkiej przestrzeni mieliśmy całkiem wygodne łóżko, biurko i przestronną szafę. Zamiast okna pojedyncze drzwi balkonowe. Balkon dzielony z pokojem obok. Przestronna łazienka z wanną (przez pierwszy dzień brakowało korka) z opcją prysznica.

Posiłki

Z posiłków jedliśmy jedynie śniadania. Hotelowa restauracja działała wprawdzie również w godzinach lunchowych jak i wieczornych, ale jako, że w internecie nie zebrała pozytywnych opinii, nawet nie próbowaliśmy dawać jej szansy. Po śniadaniach nie spodziewaliśmy się wiele, wszak Włosi po obfitych kolacjach, rano mają miejsce zaledwie na kawę i rogalika 😉 I tak też z grubsza to wyglądało. Prócz kilku rodzajów słodkich wypieków, do wyboru było dostępnych zaledwie kilka rzeczy. Jakieś owoce, jogurt, mleko i płatki, ser żółty, ze dwa rodzaje wędliny i chleb tostowy. Czasem pojawiał się jakiś omlet i parówki, czasem foccacia, której jednak daleko było do włoskiego specjału. Jak coś się kończyło, z uzupełnianiem braków bywało różnie. Do picia woda, masakrycznie słodkie napoje i kawa z automatu. Na całe szczęście kawę można było również za darmo zamówić w barze. Przez kilka dnia dało się przemęczyć, ale przy dłuższym pobycie robiło się już monotonnie.

Warto pochwalić jednak miejsce śniadań: przeszklona sala z tarasem i widokiem na morze.

Czy polecilibyśmy to miejsce znajomym

Niestety nie jest to hotel godny polecenia. Co prawda nie powiem, że cierpieliśmy tam jakieś straszne niewygody czy też działa nam się tam jakakolwiek krzywda (zwłaszcza że praktycznie spędzaliśmy tam tylko noce), ale za te pieniądze na pewno można znaleźć coś lepszego. My wybraliśmy go głównie ze względu na przynależność do klubu Accorhotels (w ramach promocji za ten pobyt zyskaliśmy dodatkowe punkty).

Zdjęcia

Autor

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.