G2 Boutique Hotel to nasz budżetowy wybór w Chiang Mai. Polecamy jako miejsce z cyklu „tylko do spania”. Bardzo dobra korelacja ceny do standardu, śniadanie w cenie, świetna lokalizacja i pralnia na przeciwko.

Adres

G2 Boutique hotel logo

 

 

 

4 Ratchamanka Rd Soi 7, Tambon Phra Sing
Mueang Chiang Mai District
Chiang Mai 50200
Thailand
https://www.g2boutiquehotel.com/

Sposób rezerwacji

Rezerwacja przez stronę https://www.agoda.com/pl-pl/

Cena

Za 2 os. pokój Superior z podwójnym łóżkiem płaciliśmy około 120 PLN / noc. W cenę wliczone było małe śniadanie.

Długość i termin pobytu

4 noce / listopad 2019

Dojazd

Na dobrą sprawą z lotniska do hotelu można śmiało dość pieszo 😉 Google pokazuje niewiele ponad 3 km. My jednak darowaliśmy sobie ten wyczyn i na leniwca wzięliśmy taksówkę.

Okolica

Location, location, location! Hotel znajduje się w obrębie tzw. „Starego Miasta”, czyli charakterystycznego kwadratu ograniczonego ceglanym murem. Najbliższe otoczenie stanowią głównie domy mieszkalne, ale w przeciągu kilku minut można dojść do główniejszych ulic i rozpocząć zwiedzanie. Z naszych obserwacji wynika, iż Chiang Mai to niekwestionowana stolica pralni. Jedna z nich mieściła się dosłownie w domu naprzeciwko i za niewielkie pieniądze odświeżyła większość naszej garderoby (włączając ubranko lali).

Parking

Nie korzystaliśmy,

Ogólne wrażenie

Przyjemne zacienione wejście,  karpie w sadzawce, obok recepcji niewielka jadalnia. Za te pieniądze na serio bardzo OK.

Obsługa

Sympatyczna i bezproblemowa, ale bez fajerwerków. Bez większych przeszkód dogadywaliśmy się po angielsku.

Internet

Darmowe wi-fi dostępne na terenie całego budynku. Prędkość zadowalająca.

Pokoje

Pokój całkiem niebrzydki, przestronny, czysty, umeblowany bardzo standardowo, dość ciemny. Duże łóżko, wygodny materac, ale pozostałe meble poważnie nagryzione zębem czasu.  W lodówce czekały na nas powitalne owoce. Ściana między pokojem a łazienką przeszklona, zasłaniana żaluzjami. Łazienka o niecodziennym dość surowym wyglądzie (zamiast kafelków był beton) z bardzo niepraktyczną podłogą prysznica (dużo średniej wielkości kamyków i coś w rodzaju deski na środku). Miało być zapewne stylowo i niestandardowo a wyszło bardzo niewygodnie szczególnie przy kąpieli niespełna półtorarocznego dziecka. Co więcej nasz prysznic był ewidentnie zepsuty (słabe ciśnienie wody i niemożność ustawienia temperatury z zakresu pomiędzy lodem a ukropem).

Posiłki

Hotelowa restauracja serwowała jedynie niewielkie śniadania. Codziennie do wyboru były te same rzeczy: płatki na mleku, omlet/jajecznica z dodatkami oraz, jak dobrze pamiętam, jakiś rodzaj tajskiej zupy. Do tego kawa, herbata lub sok, smakowy jogurt i świeże owoce. Wybrane „menu” zakreślało się rano na niewielkiej kartce i podawało osobie, która tego dnia pełniła dyżur w jadalni. Smacznie, ale bez szału. Przy dłuższym pobycie z pewnością zaczęłoby być nudno. Wielki minus za brak śniadania dla dziecka. Podejrzewam, że dzieci do któregoś roku życia śpią za darmo, ale wolałbym już płacić ciut więcej za pokój i mieć możliwość zamówienia porcji „jaja” rano dla Małgosi, niż musieć się z nią dzielić swoim.

Czy polecilibyśmy to miejsce znajomym

Jako tanie miejsce z cyklu „tylko do spania” to jak najbardziej tak.

Zdjęcia

Kolejny zawód, że zdjęcia są tylko dwa. Zdjęcie nad artykułem pozwoliłam sobie „ukraść” z Booking.com 🙂

 

Author

Write A Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.