Będę szczery, ostatnie dwa dni nie upłynęły nam na niczym konkretnym. Pozwoliliśmy sobie na totalny odpoczynek. Wstawaliśmy później, ze śniadaniem także się ociągaliśmy a popołudnia spędzaliśmy na kąpielach nie tylko słonecznych. 

Wczorajszy plażowy dzień poszerzyliśmy o małą wycieczkę po okolicy w poszukiwaniu nowych miejsc. Trud jazdy po lokalnych drogach (nachylenie w granicach  30-40%) został wynagrodzony. Odrobina spaceru i trafiliśmy na uroczą zatoczkę z niewielką plażą. Dzień finalnie zakończyliśmy na kempingowym basenie. Dzisiaj w apogeum lenistwa udaliśmy się na pobliską plażę gdzie spędziliśmy w zasadzie cały dzień.

Jutro ruszamy w dalszą drogę, prognozy pogody póki co nie są zachęcające, ale mam nadzieję, że Meteory przyjmą nas godnie ;-).

Autor

1 komentarz

Napisz komentarz