Tapas

Na stół wjeżdżają tapas, które mniej lub bardziej świadomie wybieraliśmy z menu. Są kanaryjskie ziemniaczki z czerwonym sosem mojo, które pamiętamy z Fuerty, zielone papryczki obsmażane na oliwie, kalmary, mini ośmiorniczki w panierce, coś na kształt kęsów gyrosa czy nawet azjatyckich spring rolls. Małgosia jak przystało na małego foodie reaguje zwiększonym ślinotokiem i z tym większym namaszczeniem „wcina” trzymanego w rączce gryzaka. Odkrawam kawałek gotowanego ziemniaka, którego nie zdołał pokryć sos, obieram go ze skórki, studzę i podaję jej na spróbowanie. Małgosia robi użytek z dopiero co wyrzniętych dwóch dolnych siekaczy i odgryza kawałek. Wzdryga się, ale memła dzielnie i przełyka a następnie otwiera buzię po kolejny kęs. Rozszerzanie diety – wersja hiszpańska 😀

Wszystko tradycyjnie zaczęło się od artykułu w Travelerze. Tym razem jednak, ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że znam autora! Łukasz – mój dobry kolega z crossfitu – tak…

Czytaj dalej

Nasz pobyt w Apulii zakończyliśmy z przytupem i myślę, że śmiało ostatnią wycieczkę można nazwać wielkim finałem. Matera – miejsce niezwykłe, wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Jedno…

Czytaj dalej

– A skąd w ogóle pomysł na Apulię? – spytał się któregoś dnia Michał. Otóż wszystko zaczęło się od zdjęcia w internecie. Przedstawiało ono malowniczą alejkę pomiędzy zjawiskowymi…

Czytaj dalej

Naszych zachwytów Apulią ciąg dalszy. Każdego wieczoru, gdy ustalamy kierunek wycieczki na kolejny dzień, mamy niezły orzech do zgryzienia. Każda miejscowość, z tego wcale niemałego regionu, zdaje się…

Czytaj dalej

„Volare, oh oh … Cantare ohohoho … ” Kojarzycie? To jedna z najbardziej znanych włoskich piosenek na świecie i choć wszyscy nazywają ją po prostu „Volare”, jej prawdziwy…

Czytaj dalej