Czyżby po 16 latach prowadzenia bloga nadszedł czas na pierwszy typowo zimowy wpis? Być może 😉 Co prawda mamy już na koncie jedną styczniową podróż – do Barcelony w 2019 roku – ale trudno nazwać ten wyjazd zimowym. Znacznie bliżej zimy byliśmy w marcu 2021 nad Bałtykiem, choć wtedy przez trzy doby doświadczyliśmy właściwie każdej pogody, jaka o tej porze roku może zdarzyć się w Polsce.
Zdecydowanie nie jesteśmy „team zima” (no dobra, ja nie jestem), korzystajcie więc, bo kto wie kiedy następny taki wpis pojawi się na blogu.
Jeśli napisałabym, że zawsze chcieliśmy pojechać do Sandomierza, to delikatnie mówiąc minęłabym się z prawdą 🙂 Kiedy jednak przyszło nam spędzić tydzień między Opatowem a Sandomierzem, podeszliśmy do…
Internetowy research pod hasłem „Kraków z dziećmi” był jak wielka obietnica sukcesu. Blogi i Instagramowe konta poświęcone dziecięcym atrakcjom tego miasta bombardowały możliwościami. Czy koniec końców udało nam…
Niepozorny Janowiec, który miał być tylko małą odskocznią od naszego sierpniowego urlopu w Lublinie, niespodziewanie stał się letnim hitem i udowodnił raz jeszcze, że Małgosi do podróżniczego szczęścia…
Weekendowa Łódź z dziećmi rozpoczyna nowy etap blogowych wpisów. Do naszej rodziny w marcu dołączył najmłodszy M&Msik – Magdalenka – i tym samym zaczynamy podróżować we czwórkę. Na…
Wrocław z trzylatkiem zwiedza się smacznie 😉 Szeroka oferta gastronomiczna gwarantuje, że na bank uda się znaleźć coś co podpasuje nawet najbardziej wybrednemu podniebieniu. Zapraszam na trzecią -…
Wrocław z trzylatkiem zwiedza się tramwajami – wówczas sama podróż do celu jest nie lada atrakcją! Ci którzy wciąż, jak my, potrzebują wózka, niech wybiorą taki z dużymi…
Wrocław z trzylatkiem zwiedza się niespiesznie, wszak trzeba osobiście przywitać się z każdym napotkanym krasnalem 🙂 Wrocław z trzylatkiem zwiedza się też łatwo… Oczywiście w dużej mierze zależy…
Bałtyk w marcu? W sumie czemu nie! – pomyślałam. Zarówno ja jak i Michał polskie wybrzeże znamy tylko w wydaniu letnim lub co najmniej ciepło wiosennym. Małgosia to…
Wszystko tradycyjnie zaczęło się od artykułu w Travelerze. Tym razem jednak, ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że znam autora! Łukasz – mój dobry kolega z crossfitu – tak…
Obudził nas krzyk mew i słońce dostające się do hotelowego pokoju przez niezasłonięte okno. Dzień zapowiadał się ciepło i słonecznie. W najśmielszych snach nie spodziewaliśmy się tak sprzyjającej…
