Author

Monia

Browsing

Lubię wycieczki do zoo. Chcę wierzyć (być może naiwnie), że istnieją takie napędzane poczuciem misji a nie chęcią zysku. Takie, które dbają o dobrostan zwierząt, aktywnie biorą udział w programach ratujących poszczególne gatunki przed wyginięciem, są schronieniem dla osobników odratowanych z cyrków, nielegalnego handlu czy prywatnych pseudo-hodowli, prowadzą badania naukowe i edukują. Zoo w Singapurze jak i Bioparc Fuengirola niedaleko Malagi to nasze wakacyjne perełki. Francuskie Zoo La Palmyre z pełnym przekonaniem dopisuję również do tej listy.

Cele naszych wycieczek to najczęściej kombinacja przypadku, czasu spędzonego w Google Maps i skutecznego unikania dłuższych podróży samochodem. Nic dziwnego, że nasza pierwsza wycieczka poza Châtelaillon-Plage, gdzie mieszkaliśmy…

Czytaj dalej

O Quiberon, zarówno o samym półwyspie, jak i o miasteczku o tej samej nazwie, nie mieliśmy wcześniej bladego pojęcia. Wiedzieliśmy tylko, że chcemy spędzić jeszcze kilka dni w…

Czytaj dalej