Kategoria

Czarnogóra

Kategoria

To co tygryski lubią najbardziej

Zdołaliśmy zobaczyć już wszystko co było w planach na pierwszy tydzień, postanowiliśmy więc powtórzyć leniwą niedzielę i spędzić dzisiejszy dzień na totalnym nic nierobieniu. Na lokalizację tej wyczerpującej czynności, wybraliśmy hotelowy basen. Po południu zdaliśmy sobie sprawę, że to już praktycznie półmetek naszego pobytu w Czarnogórze. Trzeba by w końcu wypiąć się na te gotowe sosy do makaronu przywiezione z Polski i ruszyć do miasta na jakąś czarnogórską szamę. Padło na Ulcinj. Żołądki zaczynały nam się niebezpiecznie zbliżać do kręgosłupa, nie było więc czasu na dalsze podróże.

Sveti Stefan to prawdziwa wizytówka Czarnogóry. Pojawia się niemal na każdej pocztówce, prospekcie, mapce, przewodniku a biura turystyczne często reklamują swoje wczasy w Czarnogórze za pomocą uroczych zdjęć…

Czytaj dalej

Gorący poranek nie zniechęcił nas do wyrwania się poza okolicę. I tak po szybkim pakowaniu zdecydowaliśmy się na wycieczkę w rejon Budvy, Sv. Stefan i pobliskich miejscowości. Leniwie…

Czytaj dalej

Dziś przed nami niespełna 1000 km – taka odległość dzieli bowiem Lublin od Zagrzebia (stolicy Chorwacji), gdzie mamy zaplanowany nocleg. Jutro pozostanie nam jeszcze ok 800 km do naszego…

Czytaj dalej