Wczorajszy wiatr skutecznie rozgonił chmury i dziś od rana można było cieszyć się sycylijskim słońcem. Jako, że w Giardini-Naxos mieszkamy tuż obok plaży, dzień jak ten można było uczcić tylko i wyłącznie poprzez solidną kąpiel nie tylko słoneczną.

Giardini-Naxos - plaża Lido di Romantica - Małgosia z mamą na plaży
Giardini-Naxos – plaża Lido di Romantica – Małgosia w swoim żywiole

Przyznanie się, że mieszkamy u Alfiego magicznie obniżyło cenę leżaków na Lido di Romantica. Co prawda nie powiem, żebym jakoś mocno z nich skorzystała (Małgosia wyznaje zasadę, że na wakacjach najlepiej robić wszystko całą rodziną a od leżenia jest noc), ale przez te 3,5 minuty, popijając espresso z gałką lodów waniliowych, poczułam się jak na all-inclusive 😛 . Morze było dziś znacznie spokojniejsze niż wczoraj. Wysokość fal była dla naszego wilczka morskiego wręcz rozczarowująca. „Mała woda” mówiła zniechęcona. Zauważyłam pewną analogię do bujania na huśtawce – jak nie zagląda się śmierci w oczy, to się nie liczy 🙂 . Na szczęście wypłynięcie w dmuchanej kaczce na głębokie wody (wraz z rodzicami u boku) zagwarantowało Małgosi pożądany zastrzyk adrenaliny a chwilowe zanurzenie po czubek głowy nawet odrobinę większy. Pragniemy jednak uspokoić wszystkie babcie i dziadków. To był zaledwie niewielki wypadek przy pracy a o jego rozmiarze niech świadczy fakt, iż tylko na krótką chwilę zdołał ostudzić zapał Małgosi do kąpieli.

Castelmola - Pizzeria Nina
Castelmola – Pizzeria Nina

Późnym popołudniem pojechaliśmy na kolację do miejscowości Castelmola. Jest to zjawiskowe miasteczko wąskich uliczek i schodów położone na wzniesieniu około 500 m n.p.m. gwarantujące przepiękne widoki na Etnę i pobliską Taorminę oraz możliwość skosztowania jedynego w swoim rodzaju wina migdałowego (mieszanki białego wytrawnego wina, migdałów, ziół i esencji cytrusowych). Niestety szybko zrobiło się ciemno i poza zawartością naszych talerzy nie dane nam było zobaczyć wiele więcej, dlatego plan jest taki by wrócić tam jeszcze jutro przy okazji wizyty w pobliskiej Taorminie. Oczywiście jest to plan dorosłych uczestników eskapady. Małgosia pewnie właśnie śni, że wypływa na kaczce na dużą wodę w promieniach zachodzącego słońca.

Autor

3 komentarze

  1. Oglądanie szczęśliwej Małgosi to miód na babci serce! Cieszę się, że słoneczko zawitało do was i niech zostanie do końca. Przesyłam pozdrowienia dla wszystkich !

  2. Widzę, że dotarło do was słoneczko wysłane z Lublina. Cieszę się, że jesteście w swoim żywiole: morze, słońce i spokój, którego tak bardzo potrzebujecie. Trzymam kciuki, aby każdy dzień wakacji spełniał wasze oczekiwania. Całuski dla wszystkich i do następnego spotkania na blogu!

    • Monia Odpowiedz

      To mnie mama rozśmieszyła tym „spokojem” 😀 Tak się śmiałam głośno, że aż chwilowo nie słyszałam jak Małgosia robi aferę, że jest głodna, ale nie chce jeść 😀 😛

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.