„Zapewne wiem o Gozo znacznie więcej niż Wy.” – powiedział właściciel naszego pierwszego B&B wyciągając z szuflady ulotkę z mapką i długopis. „Jesteście tu krótko, więc zaznaczę Wam miejsca najbardziej warte obejrzenia, a Wy sobie potem zadecydujecie co chcecie z tego wybrać.” Zapraszamy na drugą część wpisu o malowniczym Gozo, które zjechaliśmy w dużej mierze wg. wskazówek przemiłego Pana Franka z Ta’ Pinu Bed&Breakfast.

Victoria (Rabat)

Victoria, znana także pod nazwą Rabat (nie mylić z Rabatem na Malcie, który graniczy z Mdiną) to stolica Gozo i jednocześnie największe skupisko ludności na wyspie. Nazwa Rabat funkcjonowała jako pierwsza. Victorią miasto stało się w 1897 z okazji diamentowego jubileuszu (60 lat panowania) królowej Wiktorii (w latach 1800 – 1974! Malta była pod panowaniem Wielkiej Brytanii). Sami mieszkańcy jednak, zwłaszcza Ci starsi, często używają poprzedniej nazwy. My znaleźliśmy tu w końcu jakieś kramiki z pamiątkami, wypiliśmy najlepszą jak dotąd kawę mrożoną i równie pyszne truskawkowe smoothie w KAFE+ oraz zjedliśmy całkiem pokaźną ilość gałek lodów. Przy okazji usłyszeliśmy nieskończoną ilość razy jak małemu człowiekowi jest gorąco, jak jest zmęczony i jak nie ma siły chodzić na nóżkach. Musicie bowiem wiedzieć, że przez praktyczny brak chodników, a już na pewno tak szerokich by z łatwością poruszać się po nich wózkiem, nasz wyjazd na Maltę stał się przy okazji małym odwykiem od wygodnictwa w spacerówce 🙂

Nad Rabatem góruje Cytadela – średniowieczna twierdza, starannie odrestaurowana po wielkim trzęsieniu ziemi w 1693, o którym wspominaliśmy już przy okazji naszych zeszłorocznych wakacji na Sycylii. Na jej terenie znajduje się kilka muzeów oraz barokowa Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którą podczas naszej wizyty odświętnie dekorowano przed obchodami 15 sierpnia. Spacer po murach obronnych z kolei jest gwarantem objęcia wzrokiem całego Gozo. Nam spodobały się kolejne wąskie ulicy koloru piaskowca, przypominające nieco te w Mdinie i porozrzucane to tu to tam niewielkie sklepimy z rękodziełem.

Bazylika Ta’ Pinu

Na malutkim Gozo (długim na 14,5 km i szerokim na niewiele ponad 7 km) znajduje się aż 46 kościołów. „Jeśli macie zobaczyć tylko jeden z nich, niech to będzie Ta’ Pinu” rzekł Pan Frank, a że na początku mieliśmy już ustalone kto lepiej zna Gozo :P, przyjęliśmy to za pewnik. Niegdyś znajdowała się tu niewielka kaplica, w której ponoć pod koniec XIX wieku usłyszano niebiańskie głosy, które stały się przyczynkiem do cudownych ozdrowień. W 1920 na jej miejscu został wybudowany neoromański kościół, który jest aktualnie najważniejszą pielgrzymkową świątynią na Malcie (czego dowodzą fotografie z wizyt papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI rozwieszone wewnątrz). Naszą uwagę dużo bardziej zwróciła jednak inna grafika. Taka, gdzie na tle tęczy(!) znalazły się symbole trzech monoteistycznych religii – krzyż, gwiazda Dawida oraz półksiężyc – na dodatek w towarzystwie flagi Unii Europejskiej! Grafika miała na celu podkreślenie jedności Europy w Unii oraz jedności ludzkości wyznającej wiarę w jedynego boga. Nie do pomyślenia…

To nie koniec naszego Gozo. Część trzecia w przygotowaniu!

Author

3 komentarze

  1. Irena Radomska Reply

    O zdecydowanie moje klimaty i kolory. Nawet plakat z podobnymi drzwiami wisi u mnie w pokoju (mogłam nie kupować). Czułabym się tam jak w domu. Bardzo mi się podoba. Brawa dla wnusi, dzielnego małego podróżnika!

  2. Dzisiejsza druga kawa wypita w waszym towarzystwie smakowała o wiele bardziej niż pierwsza bez was. Temperatura powietrza wczoraj i dzisiaj to 30 stopni, więc czuję się, jakbym w realu była z wami. Dziękuję za wspaniałe przeżycia i pobyt na Gozo z wami.

  3. Z pewnością odnalazłabym się w tym miejscu, pomimo nielicznej ilości zieleni. Klimatyczne, wąskie uliczki, niewielka liczba turystów – to lubię 🙂 (y)

Write A Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.